Pojęcie kursu walutowego wydaje się być dobrze znane i rozpowszechnione.  Ostatnie wydarzenia związane z Brexitem, wojną handlową USA – Chiny, czy też wzrost zainteresowania tematem kredytów w walutach obcych (frankowicze) spowodowały przyrost wiedzy o istnieniu zjawiska wyceny walut. Informacje o zmianie kursów przedstawiane na telebimach w metrze, w telewizyjnych wiadomościach lub w radio stały się bardziej znaczące dla przeciętnego widza.

Wycena kursów walutowych jest ciekawsza i bardziej skomplikowana, niż mogłoby się wydawać. Z pewnością liczby prezentowane szerokiej publice są dużym uproszczeniem. Tabela kursów walut obcych na stronie NBP lub serwisach internetowych związanych ze światem biznesu pokazuje, ile złotych otrzymamy za jedną jednostki obcej waluty. Podczas gdy wycena dolara amerykańskiego lub euro do złotego polskiego jest znana większości osób zainteresowanych giełdą lub podróżami, ciekawsze zestawienie znajduje się niżej we wspomnianej tabeli.

Relację nowego szekla izraelskiego i złotego polskiego wyróżnia jej prosty oraz dość stabilny przelicznik, niemalże jeden do jednego. Czy zatem Izrael powinien być doskonałym kierunkiem wyjazdu dla Polaków? Brak konieczności przeliczania waluty może oszczędzić przeciętnemu turyście wiele stresu. Podobne ceny pozwolą cieszyć się podróżą i bardziej swobodnie wydawać pieniądze.

Jednak czy zarabiający w złotówkach Polak faktycznie nie odczuje zmiany? Nic bardziej mylnego. Na przeciętnego podróżującego, ceny w Izraelu będą działały zdecydowanie odstraszająco. Opłacenie rachunku za hotel, odwiedzanie muzeów, restauracji, a nawet opłacenie parkingu to spore wydatki. Skąd taka różnica?

Należy tutaj podkreślić, iż kurs walutowy opisuje jedynie cenę waluty, nie ceny dóbr i usług. Na finalną wartość, jaką przyjdzie nam zapłacić, mają wpływ również inne czynniki. Różnica między wysokością płac to istotny element, a w Izraelu są one kilkukrotnie wyższe niż w Polsce. Należy również przyjrzeć się wysokości opodatkowania dóbr i usług. Na poziom cen tych produktów wpływ mają zarówno uwarunkowania ekonomiczno-społeczne, jak i kulturowe. Za wyroby przemysłu mleczarskiego, alkoholowego oraz tytoniowego w Izraelu płaci się najwięcej. Jest to bezpośrednia konsekwencja niewielkiego pogłowia bydła mlecznego i niskiej produkcji alkoholi, co jest związane z warunkami klimatycznymi i obostrzeniami religijnymi.

Naturalnie, nie jest możliwe branie pod uwagę geografii, kultury, kursu walutowego oraz zależności gospodarczych każdego kraju, który zamierza się zwiedzić oraz którego walutę planuje się nabyć. Zdecydowanie bardziej miarodajne dane mogą zostać wyliczone na podstawie parytetu siły nabywczej. Wskaźnik ten przedstawia, ile kosztuje określony koszyk dóbr w danej walucie. Równie łatwym sposobem będzie zestawienie państw na podstawie PKB (per capita) w parytecie siły nabywczej. Wykaz ten będzie nas informował o zamożności mieszkańców. I tu Izrael znajduje się o dziewięć miejsc wyżej w klasyfikacji światowej niż Polska.

Podróżny udający się do Izraela, może zniwelować odczucie drożyzny, unikając płacenia podatku VAT w wysokości 17% poprzez płacenie w dolarach amerykańskich. Należy także zaznaczyć, że turyści odwiedzający to państwo oraz dokonujący zakupów w tamtejszych sklepach, mają prawo domagać się zwrotu podatku. Przysługuje on w sytuacji, gdy zakupy opiewają na kwotę ponad 400 szekli.

Koszyk podstawowych produktów spożywczych w Izraelu jest droższy o 121.88% od koszyka w Polsce. W zestawieniu wzięto pod uwagę wyłącznie te produkty, których ceny wystąpiły w obu tych państwach.

Produkt Średnia cena w Izraelu w ILS Średnia cena w Polsce w PLN
Chleb 10,00 (10,13 zł) 2,60
Bułka 1,50 (1,52 zł) 0,50
Masło 200g 8,60 (8,71 zł) 4,50
Ser żółty 1kg 45,00 (45,58 zł) 20,00
Jajko 1,05 (1,06 zł) 0,50
Szynka 1 kg 60,00 (60,60 zł) 25,00
Kawa 250g 22,00 (22,22 zł) 8,10
Woda mineralna 1,5 l 6,00 (6,6 zł) 1,60
Wódka 85,00 (85,85 zł) 22,00
Papierosy paczka 30,00 (30,3 zł) 14,00
Wino 28,00 (28,28 zł) 15,00
Mięso mielone 30,00 (30,3 zł) 13,00

Źródło: cenynaswiecie.pl

Zestawienie tych liczb wydaje się być zaskakujące dla przeciętnego Polaka. Zróżnicowanie cenowe wywołuje odmienność parytetu siły nabywczej pieniądza w dwóch omawianych krajach. Taki stan rzeczy łatwo obrazuje nam wskaźnik Big Maca, który pokazuje, ile tak naprawdę zapłacimy za to samo dobro w różnych państwach. W Izraelu słynna kanapka kosztuje 4,68 dolarów, a w Polsce 2,74. Różnica jest znaczna, wynosi prawie dwa dolary amerykańskie. Odpowiada temu zależność, iż w krajach rozwiniętych waluta jest przewartościowana w stosunku do krajów wschodzących lub tych, które całkiem niedawno uzyskały status rozwiniętych. Regułę tę opisuje efekt Balassy-Samuelsona. Kraj, który rozwija się dynamiczniej i dopiero “walczy” o swoją pozycję w handlu międzynarodowym, zmaga się też z wyższą inflacją. Należy też pamiętać, że PKB w parytecie siły nabywczej przypadającego na głowę mieszkańca Izraela jest prawie o 4,5 tysiąca dolarów wyższe niż w Polsce.

Podsumowanie

Relacja nowego szekla izraelskiego i polskiego złotego jest ciekawym zagadnieniem, zważywszy na ich prosty i stabilny kurs walutowy oraz na zauważalne różnice w parytecie siły nabywczej. Obrazuje ono, jak zwodnicze mogą być początkowe przypuszczenie dotyczące cen w danym państwie, jeżeli weźmie się pod uwagę jedynie kurs walutowy.

Katarzyna Ostręga

Bibliografia

Leave a Reply